W pewien letni dzień w Warszawie, przypadkowy przechodzień znalazł torbę pozostawioną obok samochodu na parkingu. Wewnątrz znajdowała się wartościowa kamera, której właściciel dopiero późnym wieczorem zdał sobie sprawę z jej zaginięcia. Po nieudanej próbie odnalezienia sprzętu na własną rękę, postanowił zgłosić zaginięcie na policji. Szacowana wartość utraconego mienia wynosiła niemal 68 tysięcy złotych.
Przełom w śledztwie
Funkcjonariusze z komisariatu na Białołęce podjęli się szczegółowego dochodzenia w tej sprawie. Dzięki zebranym informacjom, udało im się ustalić tożsamość dwóch osób podejrzewanych o przywłaszczenie kamery. Wkrótce zatrzymali 41-letniego mężczyznę oraz jego 44-letnią znajomą, których przesłuchano na komisariacie. W trakcie przesłuchania, oboje przyznali się do winy, opisując dokładnie, w jaki sposób doszło do przejęcia cudzego mienia.
Postępowanie karne
Osoby podejrzane usłyszały zarzut przywłaszczenia znalezionego mienia, co zgodnie z prawem zagrożone jest karą pozbawienia wolności do roku. Ze względu na fakt, że oboje działali w warunkach recydywy, mogą liczyć się z surowszym wyrokiem. W toku dalszych działań, policji udało się odzyskać sprzęt i zwrócić go prawowitemu właścicielowi.
Źródło: Aktualności KRP VI – Białołęka, Praga Północ, Targówek
